Zręby to nie lasy

Udostępnij:

W rozumieniu Lasów Państwowych zarówno zrąb, jak i stara, różnorodna puszcza są lasem. Leśnicy nazywają to „lesistością”. Wzrost lesistości nie jest więc dobrym wskaźnikiem kondycji lasów.

Lasy Państwowe zapewniają, że wszystko z polskimi lasami jest OK, bo lesistość rośnie. Czy wzrost lesistości to jednak dobry wskaźnik kondycji lasów? 

Według rozumienia Lasów Państwowych lesistość to prostu procent gruntu zaklasyfikowanego jako leśny w ewidencji. Według takiej definicji zarówno zrąb, na którym nie rośnie nic, młodnik, jak i stara, różnorodna puszcza są lasem. 

A zrębów w lasach widzimy coraz więcej, bo coraz więcej pozyskuje się w polskich lasach drewna. To prawda, że leśnicy zawsze po paru latach na zrębach sadzą nowe drzewa. Jednak, ani taka świeża uprawa, ani młodnik, w rozumieniu społeczeństwa nie jest lasem. Nie jest miejscem do którego można pójść na spacer, nie zatrzymuje coraz bardzo drogocennej wody, nie mityguje zmian klimatycznych. 

Co jednak najważniejsze, obecnie w Polsce w wyniku intensywnej eksploatacji gospodarczej, na zręby i młodniki zamieniane są też stare, cenne lasy o wysokiej bioróżnorodności oraz lasy ważne dla lokalnych społeczności. Eksploatacja gospodarcza lasów nasila się, podczas gdy czasy katastrofy klimatycznej wymagają pilnej zmiany modelu gospodarki leśnej. 

Współcześnie to nie lesistość stanowi o jakości leśnictwa. Stanowią o nim:

  1. zachowanie bioróżnorodnych starych lasów, 
  2. dbałość o utrzymanie dojrzałych lasów ważnych dla lokalnych społeczności i chroniących mikroklimat, 
  3. skuteczne mitygowanie skutków zmian klimatycznych w lasach, 
  4. przy równoczesnym mądrym i zrównoważonym pozyskaniu drewna.

A jeśli chodzi o powyższe wskaźniki to gospodarka leśna prowadzona przez Lasy Państwowe wypada niestety bardzo kiepsko.

Jak odzyskać lasy dla ludzi, przyrody i klimatu? Przeczytaj Manifest Leśny ruchów i organizacji społecznych.